MISTRZOWSKIE WIECZORY; co będzie wyznacznikiem tregorocznego festiwalu?
2016-08-24 07:53:03

Za nami połowa tegorocznego festiwalu Muzyka w Starym Krakowie. Co po latach będzie jego wyznacznikiem? Nie wiem co przyniosą kolejne muzyczne wieczory, ale z pewnością w pamięci melomanów pozostanie inauguracyjny recital Grigorija Sokołowa oraz dwa ostatnie koncerty głównego nurtu festiwalu. W poniedziałek w kościele oo. Bernardynów na violi da gamba grał Jordi Savall. Charyzmatyczny Katalończyk często bywa w Krakowie, ale z reguły przyjeżdżał ze swoimi zespołami. Tym razem wystąpił solo i przypomniał mi się jego pierwszy występ na festiwalu, w 1984 roku, także z recitalem w kapitularzu klasztoru oo. Dominikanów. Już wtedy mielismy świadomosć, że obcujemy z wyjątkowym muzycznym zjawiskiem. I tym razem Jordi Savall grając utwory głównie angielskich i francuskich kompozytorów epoki baroku zadziwiał bogactwem barw i olbrzymią ekspresją. O samej technice nie ma co mówić. Jordi Savall jest jak zrośnięty z instrumentem, z którego potrafi wydobyć tyle muzyki, że nie chce się wprost wierzyć, iż jest to możliwe.

Dzień później w Kaplicy św. Kingi Kopalni Soli w Wieliczce wystąpił Ensemble Gille Binchois kierowany przez równie charyzmatycznego jak Savall Domenique'a Vellarda. W wykonaniu pięciorga śpiewaków słuchaliśmy śpiewów chorałowych i utworów wczesnej polifonii z okresu od X do XIII w. Idealnie współbrzmiące głosy, surowa polifonia, melizmaty przypominające swym brzmieniem i ekspresją wschodni rodowód europejskiego chorału, wszystko to w jedynym w swoim rodzaju wnętrzu kopalnianej kaplicy stwarzało wrażenie, iż oto jesteśmy w samym środku spełniania się jakiegoś mistycznego obrządku. Taka muzyka w takim wykonaniu ma moc oczyszczającą.

Wczoraj po południu zakończył się towarzyszący głównemu nurtowi festiwalu cykl "Młode talenty". W trakcie czterech koncertów we Floriance słuchaliśmy studenckich zespołów i solistów z Krakowa i Lwowa. Poziom tych prezentacji, szczególnie inaugurującego cykl lwowskiego kwartetu smyczkowego Akademia, nie miał nic ze szkolnych prezentacji. Wspomniany kwartet urzekł mnie dojrzałymi interpretacjami Kwartetu F-dur "Amerykańskiego" Dvořáka i Kwartetu op. 122 Szostakowicza. Duet Aleksandra Lignar - wiolonczela i Piotr Jaworski - fortepian także niezwykle interesująco grał 17 sierpnia Sonatę d-moll op. 40 Szostakowicza. Nieco mniej zadowolila mnie w wykonaniu młodych artystów interpretacja Sonaty g-moll Chopina, ale do chopinowskiej prostoty muszą jeszcze po prostu dorosnąć. Polecam uwadze melomanów  młodych śpiewaków: Karolinę Filus - sopran, Darię Proszek - mezzosopran i Rafała Tomkiewicza - kontratenora. to bardzo obiecujący artyści, obdarzeni dużą wrażliwością muzyczną i dysponujący niemałą już wiedzą, co udowodnili 20 sieprnia w obszernym repertuarze od barokowych arii i duetów po pieśni z XX w. Warto też zwrócić uwagę na dalszy rozwój duetu fortepianowego tworzonego przez Dominikę Grzybacz i Klarę Kraj. Duo Appasionato przedstawiło wczoraj po południu repertuar od Mozarta do Ravela. Była to pokaźna porcja świetnej muzyki w bardzo dobrym wykonaniu.        


Więcej:
MUZYKA POŁUDNIOWYCH SĄSIADÓW; mistrzowski Łukasz Długosz 2016-08-22 11:14:05
MIESZANE UCZUCIA; czy Hakenberger był polskim kompozytorem?2016-08-20 09:09:10
MUZYKA W STARYM KRAKOWIE; piękna polska muzyka 2016-08-19 08:36:03
NA IANUGURACJĘ SOKOŁOW; publiczność wstrzymywała oddech 2016-08-17 08:14:36
FESTIWAL W WYGIEŁZOWIE; to nazwisko trzeba zapamiętać!2016-08-15 07:48:38
MISTRZOWIE ŚPIEWU; rola Festiwalu Muzyki Polskiej jest nie do przecenienia2016-07-18 10:08:55
FESTIWAL MUZYKI POLSKIEJ; tego typu projekty to nie moja bajka2016-07-12 07:42:05
FINAŁ FESTIWALU; to była lekcja scenicznej elegancji2016-07-03 10:22:12
INAUGURACJA DNI MUZYKI ORGANOWEJ; cudze chwalicie, swego nie znacie! 2016-06-27 07:19:34
OPERA NA WAWELU; dlaczego nie skorzystano z tej scenerii? 2016-06-23 09:28:30