Ukryty w swojej muzyce
2010-11-22 11:02:10

O Andrzeju Czajkowskim, pianiście i kompozytorze, mówi David Ferré – amerykański krytyk muzycznym, autor książki „Inny Czajkowski”.

Ferre, Grzybowski- Jak rozpoczęła się pana przygoda z postacią Andrzeja Czajkowskiego?

- Po raz pierwszy zetknąłem się z Andrzejem w 1978, kiedy grał II Koncert Fortepianowy Bartoka z Rochester Philharmonic Orchestra pod batutą Davida Zinmana, który był jego dobrym przyjacielem. Grał przepięknie. Po przerwie, kiedy światła już przygasały, Andrzej pojawił się w drzwiach na prawo od sceny i na widoku 2 tysięcy par oczu zajął wolne miejsce, by posłuchać jak Zinman dyryguje II Symfonią Rachmaninowa.

Fot. David Ferré (po prawej) z Maciejem Grzybowskim – pianistą, popularyzatorem twórczości Andrzeja Czajkowskiego.

- Co najbardziej wtedy pana w nim zaintrygowało?

- Niesamowita obecność na scenie i intensywność gry. To w połączeniu z jego powrotem na salę, by posłuchać dyrygującego przyjaciela, wywarło na mnie duże wrażenie. I to nazwisko – Czajkowski – czy istnieje jakiś związek z wielkim Piotrem Czajkowskim? Po koncercie ktoś podszedł do Andrzeja i zaczął: „Mam pytanie..”. Andrzej uciął od razu, odpowiadając: „Nie jestem spokrewniony”. To był właśnie cały Andrzej, żartobliwy i może nieco nonszalancki.

- A jaka była jego obecność na scenie?

- Nie przejmował się publicznością, choć czasem go denerwowała, liczyła się tylko muzyka. Bardzo angażował się w grę, starał się dokładnie wydobyć intencje kompozytora, jakby komponował na nowo utwór w czasie gry. Problem tkwił w tym, że nie ćwiczył wystarczająco dużo, żeby zawsze móc zrealizować swoje pomysły. Zdarzyło się więcej niż kilka „chaotycznych” koncertów, bo nie był dobrze przygotowany. Niektórzy opowiadali mi także, że Andrzej najlepiej grał na próbach, kiedy nie przeszkadzały mu nerwy. Sam nazywał siebie Próbnym Pianistą [Rehearsal Pianist].

Andrzej Czajkowski- Dlaczego zdecydował się pan napisać książkę „Inny Czajkowski”?

Andrzej Czajkowski, fot. Sophie Baker, źródło: andretchaikowsky.com

- W 1982 przeczytałem w gazecie, że zmarł w wieku zaledwie 46 lat. Nie mogłem w to uwierzyć, bo wydawał się pełen życia, kiedy go po raz pierwszy zobaczyłem 4 lata wcześniej. A później dowiedziałem się, że zgodnie z jego ostatnią wolą jego czaszka została przekazana Królewskiemu Towarzystwu Szekspirowskiemu jako rekwizyt w przedstawieniach Hamleta. Szokujące! Jaką  trzeba być osobą, by zrobić coś takiego? W '85 r. przeprowadziłem się do Londynu, by pisać o wydarzeniach związanych z 300. rocznicą urodzin Bacha, Haendla i Scarlattiego. Ale najpierw chciałem napisać coś o Andrzeju, który kończyłby właśnie 50 lat. Owo „coś” miało być paroma artykułami, nie książką. Kiedy rozpocząłem zbierać materiały, odkryłem, że Andrzej był muzykiem „kompletnym”, który wyrażał siebie nie tylko jako pianista, ale także jako kompozytor. Połknąłem haczyk i kontynuowałem moje dociekania przez kolejne 5 lat. Wszyscy, z którymi rozmawiałem o Andrzeju pytali się mnie czego zdołałem się o nim dowiedzieć, więc postanowiłem wszystko spisać i w ten sposób powstała książka.

- Czy jej napisanie wpłynęło na pana życie?

- Andrzej był wyjątkową postacią – przykładem jak można żyć całkowitą wiarą, że „jakoś to będzie”. Nie przejmował się pieniądzmi, recenzjami czy tym, gdzie będzie jego kolejny koncert. Nauczyłem się, że za bardzo przejmujemy się słusznością naszych decyzji. Powinniśmy po prostu robić to, co pragniemy, zamiast ciągle o tym mówić. Powinniśmy żyć i nie martwić się za dużo. To był największy wpływ na moje życie, ponieważ kiedy spróbowałem zastosować tę zasadę w życiu okazało się, że to działa. Zawsze działa.

- Porozmawiajmy o jego twórczości. Podoba się panu?

- Chyba możemy się zgodzić co do tego, że jego dzieła są niezwykle dobrze skomponowane. Nie ma w nich żadnych „tanich chwytów”, dlatego przede wszystkim cenię jego rzemiosło. Przykładem mistrzowskiego rzemiosła jest II Kwartet Smyczkowy. Co do brzmienia to najbardziej przemawiają do mnie Inwencje i Sonata na klarnet. Sonety są dla mnie za trudne, czasem chciałbym je usłyszeć bez śpiewu. Poza tym są pewne utwory, których nigdy jeszcze nie usłyszeliśmy, jak Sonata fortepianowa, Koncert Skrzypcowy, utwory solowe na klarnet czy opera Kupiec wenecki.

- A co fascynuje pana w jego muzyce?

- Kiedy jej słucham fascynują mnie pomysły muzyczne Andrzeja; to, jak zdołał je zapisać i wydobyć na światło dzienne. Jego muzyka jest pełna pomysłów, czasem może jest ich nawet za dużo. Niektóre się sprawdzają, inne nie. Wszystkie są jednak prawdziwym wyrazem tego kim i czym był. Do tego stopnia możemy go poznać, w jakim pokazał siebie w muzyce. Próbował pokazać w niej swoją osobowość, swoje uczucia, problemy, całego siebie.

- Uważa pan, że jego twórczość jest znana i właściwie doceniona?

- Andrzej nie dbał o sławę, ani jako pianista ani jako kompozytor. A wartość? Każdy musi sam o niej zdecydować. Dla Andrzeja miała wartość, ponieważ była prawdziwym wyrazem tego, co pragnął przekazać. Słuchając jego muzyki możemy nie być zachwyceni. Jednak gdy będziemy słuchać, starając się usłyszeć jego wołanie, by wyrazić siebie, swoje prawdziwe „ja”, wtedy ta muzyka nabiera nowego znaczenia. To nie jest proste. Nie wystarczy usiąść na krześle, posłuchać i zdecydować czy mi się podoba, ponieważ wtedy możemy zgubić istotę. Najlepiej ujął to T. S. Eliot: „Doświadczyliśmy, ale nie pojęliśmy znaczenia” [„We had the experience but we missed the meaning”].

Rozmawiała Małgorzata Czech

 


Więcej:
Victoires de la Musique Classique rozdane!2016-03-03 18:53:15Victoires de la Musique Classique to francuski odpowiednik nagrody Grammy w muzyce poważnej. W tegorocznej edycji najwięcej nominacji i nagród powędrowało w ręce artystów Warner Classics i Erato.
Konkurs Seiferta po raz drugi!2016-02-21 21:24:46Pomysł Międzynarodowego Jazzowego Konkursu Skrzypcowego im. Zbigniewa Seiferta zrodził się z potrzeby podkreślenia znaczenia jazzowych skrzypiec. Przede wszystkim jednak powstał po to, by upamiętnić jednego z największych skrzypków jazzowych naszych czasów, wspaniałego polskiego jazzmana
Znamy wyniki II Międzynarodowego Konkursu Kompozytorskiego im. K. Szymanowskiego2015-12-19 22:27:26Daniele Gasparini z Włoch zwyciężył w II Międzynarodowym Konkursie Kompozytorskim im. Karola Szymanowskiego w Katowicach. Jego kompozycja nosi tytuł „Snowise, snowhere, snoway. Snowsence”.
Jerzy Katlewicz nie żyje2015-11-16 18:38:37Zmarł Jerzy Katlewicz dyrektor Filharmonii Krakowskiej w latach 1968-1980. Informację o śmierci dyrygenta podała dziś Filharmonia Krakowska.
Koryfeusze Muzyki Polskiej rozdane!2015-11-12 18:41:0311 listopada 2015 roku podczas uroczystej Gali w Studio Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie ogłoszono laureatów nagrody Koryfeusz Muzyki Polskiej 2015. Wszystkim zwycięzcom gratulujemy!
Jest zwycięzca Konkursu Chopinowskiego!2015-10-21 06:19:47Seong-Jin Cho, dwudziestojednoletni pianista z Seulu (Korea Południowa) podbił serca jury wykonaniem koncertu e-moll opus 11. na fortepianie Steinway&Sons.
Wizyta Księżnej Takamado w Muzeum Fryderyka Chopina2015-10-12 06:39:36W ramach trwającej od 11 do 14 października tego roku wizyty w Polsce, Jej Cesarska Wysokość Księżna Takamado odwiedzi Muzeum Fryderyka Chopina w Warszawie.
Opera Krakowska na medal2015-06-18 20:23:42Opera Krakowska została uhonorowana najwyższym odznaczeniem Miasta Krakowa – Brązowym Medalem „Cracoviae Merenti”, który z rąk Prezydenta Miasta Krakowa Jacka Majchrowskiego odebrał Dyrektor Opery Krakowskiej Bogusław Nowak oraz wieloletni pracownicy Opery Krakowskiej.
Cracovia Danza w Indiach, Stanach Zjednoczonych i Francji2015-05-07 17:18:41Balet Dworski Cracovia Danza promuje polską kulturę za granicą. W maju krakowscy artyści zaprezentują spektakl Alla Polacca w Stanach Zjednoczonych i Francji.
Sinfonia Varsovia w Azji2015-05-02 17:15:12Orkiestra Sinfonia Varsovia wyrusza na tournée po Azji. Wystąpi z 17 koncertami w ramach festiwalu Szalone Dni Muzyki w Japonii, a następnie po raz pierwszy historii zespołu, wykona 3 koncerty w Chinach.