Weekend nowej muzyki
2011-03-29 19:59:44

banerDobiegł końca tegoroczny 4. Festiwal Prawykonań, organizowany przez Narodową Orkiestrę Symfoniczną Polskiego Radia w Katowicach. Festiwal szczególny, bowiem jego program jak co roku, w całości wypełnionymi był dziełami, wykonywanymi w Polsce (niektóre z utworów doczekały się już światowego prawykonania) po raz pierwszy. Konfrontacja z programem katowickiej imprezy stwarza zatem niepowtarzalną okazję do wglądu w krajobraz kompozytorski najnowszej muzyki polskiej.

Trzy dni, siedem koncertów, blisko trzydzieści prawykonanych dzieł. W programie znalazły się utwory zarówno kompozytorów o ugruntowanej już pozycji na polskiej scenie muzycznej, m.in. Zbigniewa Bargielskiego, Krzysztof Meyera, Grażyny Pstrokońskiej-Nawratil, Piotra Mossa, Krzesimira Dębskiego, jak również młodszej generacji twórców: Aleksandra Nowaka, Macieja Jabłońskiego, Justyny Kowalskiej-Lasoń, czy Mikołaja Góreckiego.

NOSPR festiwal prawykonańPoziom przedstawionych kompozycji był nierówny, co w przypadku festiwalu muzyki nowej wydaje się rzeczą najzupełniej naturalną. Z zadowoleniem można jednak stwierdzić, iż kolejne dni festiwalu przyniosły kilka interesujących kompozycji. Pod tym względem najbardziej udany okazał się finałowy, niedzielny koncert, w czasie którego zaprezentowana zostały m.in. kompozycja Aleksandra Nowaka utwór Płacz dziecinko płacz, opatrzona przez kompozytora podtytułem „mini” koncert na skrzypce i orkiestrę kameralną.  (kompozytor o swoim utworze tutaj).

NOSPR i Chór Polskiego Radia w Karakowie, dyr. Michał Klauza. Fot. Maciej Chiżyński

Odwołując się do technik minimalistycznych, a przy tym zamykając swoje dzieło w prostej, zwartej dwuczęściowej formie, stworzył kompozytor utwór zaskakująco zróżnicowany, w którym –szczególne miejsce zajmują nawiązania do różnych gatunków muzycznych, gra konwencjami oraz niebanalna instrumentacja. Ciekawa pod względem kolorystycznym i instrumentacyjnym okazała się również kompozycja Bronisława Kazimierza Przybylskiego Tutto è sciolto  na głos (rewelacyjna Urszula Kryger!) i orkiestrę kameralną -  swoisty nokturn, wysublimowana pod względem kolorystycznym,  muzyczna interpretacja wiersza Jamesa Joyce’a. Również najmłodsze pokolenie odnalazło w czasie niedzielnego koncertu swojego mocnego przedstawiciela. Mowa o Grzegorzu Pieńku, którego kompozycja Virtual Memories na zespół smyczkowy zabrzmiała w świetnej interpretacji zespołu AUKSO pod wodzą Marka Mosia.„Muzyka (tzw. wysoka) ma być bodźcem, czymś, co skłania do refleksji, przemyśleń, może nawet do zmiany postrzegania pewnych rzeczy, a nie listem od kompozytora. Innymi słowy: nie jest ważne, co kompozytor chciał zawrzeć w utworze, lecz to, co słuchacz w nim słyszy i czuje” – zdradza w rozmowie młody kompozytor. I właśnie do takiego odbioru muzyki skłania  kompozycja Pieńka: otwarta, niezwiązana tokiem narracji, barwna brzmieniowo i zwieszona w innej przestrzeni czasowej.

Kwartet Śląski, Festiwal Prawykonań Katowice

Jako jedną z  najbardziej udanych kompozycji  pozostałych dni festiwalu wymieńmy Madrygał na dwa fortepiany Grażyny Pstrokońskiej-Nawratil – utwór szeroko wykorzystujący możliwości  brzmieniowe fortepianów (również poprzez zastosowanie niestandardowych technik wydobywania dźwięku), w którym kompozytorka wierna historycznemu pierwowzorowi formalnemu (tytułowemu madrygałowi) w ramach swobodnej formy przedstawiła  muzykę  nastrojowo zróżnicowaną i afektywną w wyrazie, daleką jednak od jakichkolwiek stylizacji. Do udanych realizacji zaliczyć  można również kompozycję Mikołaja Góreckiego Zan tantemiquico na orkiestrę – kolejną kompozycję podczas tego festiwalu, utrzymaną w onirycznym nastroju (tytuł kompozycji oznacza po polsku „przychodzimy tu tylko śnić”), kontemplacyjną i nieco odrealnioną, obfitującą w eufoniczne brzmienia i skłaniającą słuchacza do nowego, pozbawionego napięć i oczekiwań sposobu odbioru muzyki.

Kwartet Śląski. Fot. Marcin Kłak

Pozytywnie przyjęta została również kompozycja Macieja Jabłońskiego Fuori na dwa fortepiany i orkiestrę symfoniczną, która zabrzmiała w świetnej interpretacji Emilii Sitarz i Bartłomieja Wąsika, tworzących zespół Lutosławski Piano Duo (czytaj więcej o zespole). Właściwości brzmieniowe, wynikające z przestrojenia instrumentów i ich umiejętne wykorzystanie w budowaniu narracji muzycznej: to zdecydowanie największe atuty Fuori.

Większości przedstawionych w czasie festiwalu kompozycji nie można odmówić bogactwa brzmienia, ciekawych pomysłów instrumentacyjnych i kolorystycznych. Często zawodził jednak zmysł formalny, w wyniku czego ciekawe niejednokrotnie pomysły ginęły w gąszczu przeładowanej konstrukcji.  W programie pojawiła się również zastanawiająco dużo liczba utworów którym zdecydowanie bliżej do nurtu muzyki popularnej, czy filmowej, aniżeli do stylistyki, którą zwykliśmy nazywać „muzyką artystyczną”. 

Festiwal Prawykonań to przede wszystkim święto kompozytorów i to na nich w głównej mierze koncentruje się uwaga publiczności. Nie należy jednak zapominać, iż jest to również wydarzenie, w ramach którego prezentują się i promują najlepsze śląskie zespoły muzyczne. Mowa tu przede wszystkim o Narodowej Orkiestrze Symfonicznej Polskiego Radia, która jest gospodarzem imprezy począwszy od pierwszej edycji festiwalu w 2005 roku. Dzięki temu że orkiestra działa pod auspicjami Polskiego Radia wszystkie koncerty zaprezentowane w czasie festiwalu są rejestrowane i wszystkie będą również – co jest prawdziwym ewenementem w skali kraju – retransmitowane na antenie Programu Drugiego Polskiego Radia.

Do współpracy w ramach festiwalu organizatorzy zaprosili ponadto najlepsze śląskie zespoły m.in.: AUKSO, Cameratę Silesia, Orkiestrę Muzyki Nowej, czy Kwartet Śląski. Przyznać należy, że pod względem wykonawczym festiwal stał na naprawdę wysokim poziomie, co tylko potwierdza jak silnym ośrodkiem na muzycznej mapie Polski jest dziś Śląsk.  Nie zawiedli również soliści, którzy po mistrzowsku radzili sobie z realizacją technicznie karkołomnych rozwiązań, od których współcześni kompozytorzy – jak wiadomo - raczej nie stronią. Szczególne brawa dla Jerzego Dybała, za interpretację Stories for Double Bass and Orchestra Krzesimira Dębskiego, jak również dla Krzysztofa Lasonia za kreację w utworze Po Jesieni Wojciecha Widłaka, oraz dla Piotra Pławnera, którego udziałem stało się prawykonanie wspomnianego już „mini koncertu” skrzypcowego Aleksandra Nowaka. Szczególnie silnie w pamięci słuchaczy zapisze się z pewnością interpretacja, Dominika Połońskiego -  powracającego do życia koncertowego po ciężkiej chorobie wiolonczelisty, który w czasie finałowego koncertu wykonywał partię solową w specjalnie dla niego skomponowanym utworze …set…rise Sławomira Zamuszki na wiolonczelę solo na prawą rękę i małą orkiestrę symfoniczną.

Joanna Wnuk Nazarowa - dyrektor programowy, świętującej w tym roku 75-lecie istnienia orkiestry, a zarazem inicjatorka Festiwalu Prawykonań, podkreśla, iż upowszechnianie najnowszej muzyki polskiej stanowi istotną część misji katowickiego zespołu od początku jego istnienia. Promocja nowej muzyki oraz – co chyba  istotniejsze, stymulowanie nowej twórczości kompozytorskiej to również dwa filary, na których wspierają się działania festiwalu - wydarzenia, które poprzez swoją misję nawiązuje do działalności wieloletniego dyrektora Wielkiej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia  Grzegorza Fitelberga, który jest swego rodzaju patronem duchowym całego przedsięwzięcia, a o którego zasługach w zakresie promowania nowej muzyki tak  pisał Witold Lutosławski:

Talent Fitelberga, jego świetne znawstwo współczesnego języka muzycznego, jego entuzjazm dla nowo powstałych utworów, dla prawdziwie twórczej próby, były olbrzymim dopingiem dla młodych kompozytorów. Wobec młodej muzyki polskiej Fitelberg spełniał rolę prawdziwej instytucji propagandowej, bez której trudno byłoby twórcom w owym czasie rozwinąć swe talenty i zdobyć konieczne doświadczenia.

Pozostaje jedynie życzyć melomanom, aby wpływ Fitelberga z coraz większą mocą oddziaływał na organizatorów polskiego życia muzycznego. Bowiem tylko dzięki ich entuzjazmowi, bezkompromisowości i wyczuciu muzycznemu młoda muzyka będzie mogła odnaleźć drogę na estrady koncertowe, młodzi twórcy otrzymają szansę prezentowania się szerokiej publiczności, sami słuchacze wreszcie możliwość obcowania, ze współczesną im sztuką. Tegoroczna edycja Festiwalu Prawykonań była z pewnością kolejnym ważnym krokiem w  kierunku przywrócenia muzyce nowej należnego jej miejsca w polskim życiu koncertowym.

Anna Domańska


Więcej:
Wielka feta na Śląsku2015-05-27 05:23:54. Nie zachwyciły jednak pasaże, szybkie pochody i gamowe przebiegi – były grane jakby od niechcenia. Brakowało precyzji i dbałości o szczegóły. Trudno stwierdzić, czy wynikało to ze słabszej formy skrzypka, czy...
Emocje na fali2015-05-07 18:19:01Daszkiewicz wspaniale trzymał uczucia na wodzy nie pozwalając im zdominować wykonania, dzięki czemu precyzyjnie poprowadził całą kompozycję. Technicznie zachwycający.
MP:Naturalność baroku, czyli Pasquini2015-04-09 06:31:07Wiek XVII to jednak zawsze specjalny klimat. To, co później stanie się wirtuozowskie, tu jeszcze jest po prostu wdzięczne i dynamiczne, co później olśniewające, tu jest atrakcyjne, co później bogato rzeźbione najwyższym reliefem – tu jeszcze jedynie plastyczne.
MP: Czytanie Pasji2015-04-04 17:08:39U Jacobsa Pasja podporządkowana została chórowi, ale ten liczył blisko 40 osób. To dużo, nawet bardzo. Jacobs podzielił jednak chór na dwie części.
MP: Szkarłatna Księga i Jordi Savall2015-04-03 09:08:58Już od lat Wielka Środa należy do Jordiego Savalla i jego zespołów. Tym razem wykonawcy sięgnęli do swoich korzeni i nie mogli nam chyba niczego lepszego zafundować.
MP: Minimalizm pasji2015-04-02 18:45:30Tym razem było to nie oratorium, a pasja. Dzieło Passio Domini Jesu Christi secundum Johannem Cipriana de Rore (ok.1515-1565) wykonał zespół Huelgas Ensemble pod kierownictwem Paula van Nevela.
MP: Warto było czekać2015-03-31 16:53:31Zaskakujące, że włosko-szwajcarscy „Barokowcy” nie występowali dotąd w Krakowie. Jednak o kapeli Diego Fasolisa nie sposób było nie pamiętać, teraz zaś nie sposób będzie zapomnieć.
Metropolis: gdy kobieta ratuje świat2015-03-23 06:40:51Orkiestra, początkowo trochę niezdyscyplinowana, z czasem bardzo dobrze poprowadziła ten niezwykle wymagający kondycyjnie utwór. I choć nie każde solo wyszło perfekcyjnie, choć zdarzyło się kilka intonacyjnych potknięć...
Yulianna Avdeeva na początek2015-03-20 06:47:17Obiecująca zapowiedź nadchodzącej XIX edycji Wielkanocnego Festiwalu Ludwiga van Beethovena w Filharmonii Krakowskiej z Yulianną Avdeevą- zwyciężczynią ostatniego Międzynarodowego Pianistycznego Konkursu im. Fryderyka Chopina.
Sinonietta brzmi jak jedność2015-03-15 08:52:57Dziękuję dyrygentowi, Jurkowi Dybałowi, za krótką lekcję savoir-vivre’u. Radość publiczności i chęć nagrodzenia wykonania to coś wspaniałego! Ale zanim nastąpi dana reakcja, słuchacze powinni znać ogólnie przyjęte zachowania.