FMP: Różnorodność - pojęcie kluczowe
2012-07-18 10:58:39

POLSKA MUZA PATRONUJE

 

Podczas wtorkowego koncertu, będącego kolejnym odbywającym się w ramach 8. Festiwalu Muzyki Polskiej, mieliśmy okazję przekonać się, jak szerokim pojęciem jest "muzyka współczesna". 17 lipca, tego niezwykle przyjemnego wieczoru sala koncertowa Akademii Muzycznej w Krakowie wypełniła się po brzegi polską "muzyką nową". By jednak nadać koncertowi określony kształt organizatorzy zaproponowali nam muzykę kompozytorów współczesnych przeznaczoną na trio perkusyjne. Każdy uważny czytelnik zorientuje się jednak od razu, że pojęcie "perkusja" jest równie szerokie co termin "muzyka współczesna" i w rzeczywistości nie jest żadnym ograniczeniem, a więc spodziewać się można było ogromnej różnorodności. I rzeczywiście. Różnorodność to pojęcie kluczowe dla koncertu z 17 lipca.

Wieczór rozpoczęła Suita na trio perkusyjne Agaty Zubel. Rozpoczęcie koncertu tym właśnie utworem było znakomitym wyborem. Powoli przenosił on publiczność w rejony delikatnej, szmerowej brzmieniowości. Ale nie na długo. Od tremola marimby, poprzez jęknięcia talerzy i przestrzenną grę rainmakerów, aż do agresywnych, skomplikowanych rytmów bębnów i głębokich uderzeń gongów - taką podróż przez różne rejony brzmieniowe instrumentów perkusyjnych zaserwowała nam Suita wykonana z ogromnym zaangażowaniem przez Amadrums Trio, w którego skład wchodzą studenci i absolwenci Akademii Muzycznej w Krakowie: Wiktoria Chrobak-Mielec, Rafał Tyliba, Maciej Hałoń.

Amadrums TrioNie ukrywam, że w tym momencie koncertu nie spodziewałam się złamania rodzaju brzmienia, jakie zaproponowała Agata Zubel, jak więc wielkie było moje zaskoczenie, gdy drugi utwór rozpoczął się ciemno-barwną warstwą elektroakustyczną. Przez pierwsze kilkanaście sekund ucho analizowało kontrast, z jakim się zetknęło, a oko intensywnie obserwowało wykonawców pochylających się nad bębnami wielkimi. Reversal Łukasza Pieprzyka był kontrastem - nie dawał wpisać się bez wahania w nurt muzyki poważnej, lecz - jak się później okazało - wcale nie miał takiego zamiaru. Nie jestem twórcą festiwalowym - mówił po koncercie kompozytor - nie wpisuję się w nurt typowych twórców muzyki współczesnej, nie dzielę muzyki na poważną i nie poważną, ale na dobrą i złą. Ale moje oczy i uszy w stanie wytężenia pozostały bardzo krótko, po minucie utwór do złudzenia przypominał już muzykę do mrocznej gry komputerowej, a rola perkusji - głównie bębnów wielkich, ograniczała się do patetycznego wybijania powtarzalnego, nie bardzo skomplikowanego rytmu ( unisono grane przez wszystkich perkusistów). Kompozytor, zapytany o inspiracje, odpowiedział: Nie zamykam się na muzykę poważną, nie słucham tylko takiej. Muzyka, jakiej słucham na co dzień jest bardzo różnorodna i to jej wpływ był inspiracją do napisania Reversal.

Po krótkiej przerwie publiczność mogła zaobserwować zmiany w wystroju sceny. Nad głowami wykonawców pojawiły się zawieszone na zestawach instrumentów perkusyjnych kolorowe kartki. Czyżby właśnie tego rodzaju teatr miał tworzyć najnowszy utwór Anny Zawadzkiej-Gołosz? Nic podobnego. Idea „teatru ubogiego” - jak mówi sama kompozytorka - ma swoją inspirację w teatrze Laboratorium Grotowskiego. Ogołocenie teatru z rekwizytów, świateł, muzyki i pozostawienie samego aktora wobec widza stwarzała specyficzną między nimi więź. Naczelną ideą stał się więc redukcjonizm: w momentach największej kulminacji następuje wycofanie, tam, gdzie coś jest naprawdę ważne następuje redukcja środków, tak naprawdę mniej znaczy więcej. Teatr Ubogi dla trzech perkusistów to swoisty „teatr dźwięku”, którego „aktorami” są trzy rodzaje instrumentów – instrumenty perkusyjne, „pseudo-instrumenty” tworzone podczas gry z papieru i „bio-instrumenty”, którymi stają się sami wykonawcy wydobywający z siebie przeróżne dźwięki. Nie chodzi jednak o aktorskie zaangażowanie się wykonawców, eksploatowanie ciała czy zewnętrznych emocji. Kolorowe kartki były jedynie kolejnym instrumentem perkusyjnym, (nawet kiedy je zrywano i gnieciono) ponieważ ruch nie był zaplanowany. To nie gest był tu teatrem. Teatrem był dźwięk, a ciało wykonawcy jednym z wielu instrumentów.

Obecna na koncercie kompozytorka - Anna Zawadzka-Gołosz, zapytana o wykonanie jej dzieła odpowiada: jestem bardzo zadowolona, to wspaniali młodzi ludzie, którzy wiedzą, co robią i dają z siebie wszystko. Trudno nie zgodzić się z tą opinią. Zaangażowanie to słowo, które wspaniale określa postawę Amadrums Trio. Jest to zaangażowanie nie tylko w wykonanie, ale przede wszystkim we wniknięcie w istotę utworu. Młodzi wykonawcy tak bardzo pochłonięci budowaniem napięcia i przestrzeni zdawali się nie oddychać. Nie bez przyczyny zespół jest laureatem nagrody Grand Prix oraz nagrody Sound New XIV Międzynarodowego Konkursu Współczesnej Muzyki Kameralnej.

I choć wydawać się mogło, że na temat perkusji tego wieczoru wszystko zostało już powiedziane, to utwór Arcus Hanny Kulenty przypomniał, że skupianie się na różnorodności brzmień to nie jedyny sposób na budowanie materii dzieła muzycznego. Repetycyjność, a równocześnie bardzo ograniczone konfiguracje rytmiczno-barwowe wprowadziły słuchacza na drogę odbioru zbliżoną do wejścia w trans. To sprawiło, że bardzo długie odcinki (trwające nawet do 10 minut) z powtarzalnym schematem rytmicznym, grane unisono na membranofonach, nie nużyły się, wręcz przeciwnie, wciągały w swoją narrację niczym znakomity film akcji. Tym samym znalazł się dowód na to, że powtarzalna struktura (szczególnie unisono) nie musi być wcale nachalna lub tandetna w odbiorze.

Po ostatnim utworze wybuchły gromkie brawa publiczności, która tego wieczoru dopisała i wypełniła niemal całą salę Akademii Muzycznej. Z czystym sumieniem można stwierdzić, że był to naprawdę bardzo wartościowy koncert. Wielobarwność perkusji, jaką zaprezentowały opisane utwory oraz różnorodność definicji muzyki współczesnej mogłaby być wręcz wykorzystywana w celach dydaktycznych. Dodatkowo walory wizualne gry na szerokiej gamie instrumentów perkusyjnych sprawiły, że, zamierzenie lub nie, była to uczta zarówno dla uszu, jak i oczu.

 

                                                                                                                Anna Weber


Więcej:
FMF: Koncert Disneya: Piękna i Bestia2018-06-03 11:27:21Dzień Dziecka z 11. Festiwalem Muzyki Filmowej w Krakowie
11. FMF rozpoczęty! Krzysztof Penderecki patronem Sali Audytoryjnej Centrum Kongresowego ICE Kraków!2018-06-03 11:05:39Uroczystą galą Penderecki2Cinema zainaugurowaliśmy jedenastą edycję Festiwalu Muzyki Filmowej w Krakowie.
Fidelitas - Suita Lubelska. Teatr Muzyczny w Lublinie2018-04-10 08:39:36Widowisko jest polskim i wysoce udanym, musicalowym połączeniem historycznego libretta z dynamiczną, zróżnicowaną muzyką i ciekawą choreografią.
Misteria Paschalia: Seraficko i melancholijnie2018-03-31 23:06:32Koncerty trzeciego dnia Festiwalu Misteria Paschalia zaprezentowały pełne spektrum angielskiej muzyki renesansowej: religijnej i świeckiej.
Misteria Paschalia: Muzyka dla Elżbiety i taniec dla duszy2018-03-31 23:02:45Ognistoruda, schowana za zasłoną pudrów, kryz i klejnotów Elżbieta była nie tylko wielką władczynią, ale i wielką miłośniczką oraz mecenaską sztuki.
Festiwal Opera RARA: Chłopcy malowani2018-01-24 23:51:00Angielski baryton Christopher Maltman, któremu przy fortepianie towarzyszył Joseph Middleton, śpiewał bowiem o milionach, ale – dzięki doskonałej interpretacji – za każdym razem przedstawiał tragedię jednostki.
Festiwal Opera RARA: Czy Charpentier nie dokończył opery?2018-01-24 23:49:16„Zostań z nami na zawsze, o cudowne wrażenie tego głosu, co wzrusza, zachwyca, urzeka”! – prosili mieszkańcy mitologicznych zaświatów, oczarowani śpiewem Orfeusza, a za nimi publiczność zgromadzona w Teatrze im. J. Słowackiego w Krakowie, nie mniej olśniona sztuką gości z Francji.
Festiwal Opera RARA: Kamienie i skrzydła u ramion2018-01-22 12:13:12Na ten wieczór się czekało: intrygujące tytuły, obiecujący wykonawcy, wreszcie pierwsza z dwóch inscenizacji przygotowanych specjalnie dla festiwalu.
Festiwal Opera RARA: Gdzie jest piekło?2018-01-22 12:11:35Prawdziwym misterium można by określić koncert „Enfers” („Piekła”) otwierający w Centrum Kongresowym ICE Kraków tegoroczny festiwal Opera Rara. Już choćby przez same jego ramy – efektowne i symboliczne: zaciemnienie sceny i widowni na początku oraz rozjaśnienie na końcu.
Kobieta zmienną jest, czyli Sinfonietta Cracovia wraz z Soyoung Yoon i Amelią Maszońską2017-07-29 09:04:28relacja z finałowego koncertu Sinfonietta Festival